|
|
|
| 03.01.10 | |
|
Nadchodzą czasy standaryzacji taktyk marketingowych, czyli punktu, w którym mija tajemniczość i niedostępność Internetu, w którym firmy będą miały już wieloletnie doświadczenie w promocji, i w którym podejmowane przez nie działania są dość podobne. Przykład? Weźmy dwa dobrze prosperujące sklepy internetowe sprzedające sprzęt AGD, mające również swoje punkty sprzedaży. Najprawdopodobniej obydwa pozycjonują się na te same hasła, reklamują się dzięki linkom sponsorowanym, podpięci są pod te same porównywarki cen, od czasu do czasu odwiedzają targi branżowe, umieszczają reklamę w prasie lub piszą notatki prasowe. Słowem, 90% wykonywanych przez nie działań marketingowych jest identyczna. Pozostałe 10% to różnice związane z lokalizacją i sposobem wykonywania tych działań (np. dobraniem słów kluczowych) oraz inne rozbieżności. Jeden ze sklepów może spróbować swoich sił w marketingu szeptanym. Drugi może efektywniej promować swoje przeceny na stronie i w prasie. Ogółem jednak, ich marketing, tak, jak marketing zdecydowanej większości podobnych sklepów jest… po prostu podobny. Co gorsze, ta forma działania to już mus. Firmy, które pomijają standardowe formy promocji (np. pozycjonowanie) często wypadają z gry.
Istnieje duże prawdopodobieństwo, iż jako właściciel małej lub średniej firmy, ty też odczuwasz ten marketingowy potrzask, w którym to, co robi Twoja firma w niczym nie odbiega od tego, co robi Twoja konkurencja. Możliwe, iż co jakiś czas mówisz swojemu Marketing Managerowi: „zróbmy coś innego.” I bardzo dobrze. Należy próbować nowych rzeczy i niestandardowych rozwiązań. Ten artykuł nie jest jednak o wyróżnianiu się lub stosowaniu egzotycznych form marketingu. W poszukiwaniu nowych rozwiązań często nie zauważamy, iż prawdziwe możliwości często leżą tuż u naszych stóp. Aby wyprzedzić konkurencje nie wystarczą jedynie działania marketingowe na krótką metę (np: reklama, linki sponsorowane, notatki prasowe, itd.), czyli te, do których przywykła Twoja konkurencja. Prawdziwy sukces i dominację rynku buduje się długoterminowo. Tak też powinno się patrzeć na marketing Twojej firmy. To właśnie długoterminowa perspektywa jest największą szansą na uczynienie z Twojej firmy lidera na rynku. Dlaczego? Oto pięć powodów, dlaczego warto patrzeć dalej niż czubek marketingowego nosa i jakie działania należy podjąć w tym celu:
1. Dlatego, iż Twoja konkurencja prawie na pewno nie patrzy dalej. To prawda. Dzisiaj firmy zainteresowane są szybkim działaniem i szybkimi efektami. Jednak, kiedy oni funkcjonują od sprzedaży do sprzedaży, Ty, sprzedając, będziesz budował silne relacje ze swoimi klientami, wiedzę na temat tego, co działa, a co nie i skuteczną strategię marketingową. Czy to znaczy, że powinieneś przestać być zainteresowanym krótkoterminową perspektywą. Nie. Ale, aby wyprzedzić konkurencję, nie możesz być zainteresowany tylko nią. Działanie: Wypisz, jakie marketingowe, długoterminowe działania mają największą szansę stworzenia strategicznej przewagi dla Twojego przedsiębiorstwa.
2. Dlatego, iż twoja konkurencja już robi to, co Ty. Wspomnieliśmy już o standaryzacji w marketingu. Działanie: Zacznij robić to, w czym Twoja konkurencja nie widzi natychmiastowego zysku. Mogą to być na przykład: dodanie kuponu rabatowego czy listu z podziękowaniami za zakup, kontynuacja komunikacji z obecnymi Twoimi klientami. Są to świetne działania, które pomimo, iż mogą nie przynieść natychmiastowych rezultatów, w przyszłości zaprocentują kilkaset razy bardziej niż zainwestowane w nie środki. Podczas kiedy inni są zadowoleni ze sprzedanej paczki, ty będziesz podtrzymywał komunikację z klientem. W przyszłości pewien procent Twoich obecnych klientów powróci, aby kupić od Ciebie nowy model właśnie dzięki tej komunikacji. W ten sposób wydłużasz sobie nie tylko średnie życie klienta (okres, przez który klient kupuje Twoje produkty), ale również wartość Twojego przeciętnego klienta dla Twojej firmy.
3. Dlatego, iż ROI (zwrot inwestycji) reklamy w Internecie i innych innowacyjnych form promocji spada z dnia na dzień. Pomimo, iż w tej chwili Internet wydaje się być kopalnią pieniędzy bez dna, to tak nie jest. Reklama w Internecie (np: pozycjonowanie lub linki sponsorowane) podlega tym samym prawom, co prasa, telewizja lub reklama outdoor. Prognozy wzrostu reklamy w Internecie nie kłamią. Codziennie do promocji w Internecie przystępuje kilkadziesiąt firm z różnych branż (na samym polskim rynku). Co to oznacza? Jeszcze kilka lat temu, jeżeli firma trudniąca się odzyskiwaniem danych ze zniszczonych dysków komputerowych decydowała się na promocję w Internecie mogła liczyć na pierwsze miejsce w wynikach Google oraz na natychmiastowy zysk ze względu na brak konkurencji. Dzisiaj takich firm są dziesiątki. Każdy zainwestowany tysiąc w Internet nie przynosi już pięciu tysięcy zysku, lecz półtora lub dwa. Krótko mówiąc, Internet czeka ten sam los, co prasę – która przecież kiedyś również była innowacyjnym medium reklamy. Dzisiaj reklama w prasie to ryzyko. Nowicjusze reklamujący się w niej częściej tracą w niej niż zyskują. To wszystko za sprawą zwiększającego się tłoku reklamodawców i zmniejszającego się ROI. Internet przejdzie przez te same zmiany, ale w o wiele większym tempie. Działanie: Jeżeli dzisiaj linki sponsorowane w Google są głównym źródłem Twoich klientów, przygotuj się na rosnącą ich cenę i mniejszy zwrot inwestowanych w nie środków. Jeżeli Twoja strona stoi wysoko w naturalnych wynikach w Google, dopilnuj, aby narastająca konkurencja nie zmieniła tego stanu. Pierwsza pozycja jest tylko jedna i z czasem jej wartość będzie rosła. Przede wszystkim jednak dopilnuj, aby Twoja firma nie polegała wyłącznie na pozyskiwaniu nowych klientów, jako jedynym źródle swoich przychodów.
Ludzie, jak i firmy myślące krótkoterminowo często prześcigane są przez konkurencje i tych, którzy zainwestowali w długoterminowe rezultaty. Jest to po części krótkowzroczność, a po części odzwierciedlenie tego, iż czas z reguły płynie szybciej niż może nam się wydawać. |
|
| Poprawiony: 23.05.10 | |




