|
15.02.10 |
|
Zofia Telakowska
Przewaga konkurencyjna to unikalność oferty dla klienta niemożliwa, przynajmniej w danym czasie, do skopiowania przez naszych konkurentów. Oferujemy klientowi pewną wartość. Wartość, z punktu widzenia klienta, jest funkcją korzyści i ceny, którą za tę korzyść jest skłonny zapłacić w określonym czasie. Ten ostatni czynnik jest niesłychanie istotny i on właśnie powoduje, że gdy zdołamy już zdobyć przewagę nie możemy spocząć na laurach i spać spokojnie w poczuciu wyższości w stosunku do naszej konkurencji. A przewagę warto mieć, bo albo generuje większy popyt albo prowadzi do zmniejszonych kosztów. W obydwu przypadkach daje firmom ponadprzeciętne zyski.
|
|
Poprawiony: 19.04.10 |
|
Więcej…
|
|
|
03.01.10 |
|
Nadchodzą czasy standaryzacji taktyk marketingowych, czyli punktu, w którym mija tajemniczość i niedostępność Internetu, w którym firmy będą miały już wieloletnie doświadczenie w promocji, i w którym podejmowane przez nie działania są dość podobne. Przykład? Weźmy dwa dobrze prosperujące sklepy internetowe sprzedające sprzęt AGD, mające również swoje punkty sprzedaży. Najprawdopodobniej obydwa pozycjonują się na te same hasła, reklamują się dzięki linkom sponsorowanym, podpięci są pod te same porównywarki cen, od czasu do czasu odwiedzają targi branżowe, umieszczają reklamę w prasie lub piszą notatki prasowe. Słowem, 90% wykonywanych przez nie działań marketingowych jest identyczna. Pozostałe 10% to różnice związane z lokalizacją i sposobem wykonywania tych działań (np. dobraniem słów kluczowych) oraz inne rozbieżności. Jeden ze sklepów może spróbować swoich sił w marketingu szeptanym. Drugi może efektywniej promować swoje przeceny na stronie i w prasie. Ogółem jednak, ich marketing, tak, jak marketing zdecydowanej większości podobnych sklepów jest… po prostu podobny. Co gorsze, ta forma działania to już mus. Firmy, które pomijają standardowe formy promocji (np. pozycjonowanie) często wypadają z gry.
|
|
Poprawiony: 23.05.10 |
|
Więcej…
|
|
03.01.10 |
|
Co pewien czas słyszymy w wiadomościach informacje na temat miliardów, które skarb państwa stracił na: błędach urzędników, niedopilnowaniu terminów, braku właściwych zabezpieczeń itp., itd. Zastanawiamy się wtedy czy nie byłoby lepiej gdyby państwo zamiast nakładać nowe podatki, zajęło się poważniej usuwaniem swoich niedociągnięć i błędów. Podobny wybór ma firma. Może ona przejść bezpośrednio do nowych działań promocyjnych w nadziei, iż otworzą one nowe źródła dochodu, lub zatrzymać się na chwilę i usprawnić to, co już robi. Efekt finansowy może być podobny, jednak druga opcja jest często tańsza a jej efekty są długoterminowe. Eliminacja jednego błędu potrafi również poprawić efektywność szerokiej gamy działań marketingowych w firmie.
|
|
Poprawiony: 23.05.10 |
|
Więcej…
|
|
|
|
|
|