Zaloguj sięZaloguj się



Konto jest w 100% darmowe.

NEWSLETTERNEWSLETTER

Otrzymuj swoją porcję na bierząco. Taktyki, strategie, newsy, produkty, pomysły.
Newsletter



Dlaczego nie warto bezmyślnie kopiować copywritingu z zagranicy?
PDF Drukuj Email
26.04.10

Autor: Paweł Krzych

Podczas przeglądania różnych ofert sprzedażowych pisanych w języku polskim zauważyłem pewną niepokojącą rzecz.

Niektórzy copywriterzy (nawet tacy, którzy uważają się za doświadczonych) na siłę próbują kopiować pomysły z angielskiego copywritingu. Nie sprawdzają oni, czy dany pomysł ma zastosowanie w języku polskim, czy dobrze to wygląda, czy to po prostu sprawdza się w naszym kraju.


Stosują takie rozwiązania, ponieważ działają one w USA. Niczego nie testują, nic nie sprawdzają.

Są przekonani o tym, że zadziała to u nas. Zapominają, jak bardzo nasz rynek konsumencki różni się od tego za oceanem. Pomijają to, jak Polacy podchodzą do zakupów w Internecie, a jak wygląda w przypadku Amerykanów. A przede wszystkim nie zwracają uwagi na to, jak odmienny jest język polski od angielskiego.

Jeśli choć trochę znasz się na copywritingu, to od razu poznasz, czy jakiś tekst sprzedażowy jest prawie dosłownym tłumaczeniem angielskiego sales lettera, czy też może jest “przystosowany” do polskich warunków.

Chyba najczęściej spotykany błąd możemy odnaleźć już na samym początku oferty. W angielskim copywritingu standardem jest, że w nagłówku każdy wyraz pisany wielką literą. Po prostu dobrze to wygląda i takie rozwiązanie przyciąga wzrok.

Natomiast w przypadku języka polskiego wygląda to bardzo nienaturalnie i sztucznie. Dla przykładu, zobacz jak wyglądałoby, gdybym napisał nagłówek tego artykułu w taki sposób:

Dlaczego Nie Warto Bezmyślnie Kopiować Copywritingu Z Zagranicy?

Wygląda to dość dziwnie, prawda?

Dla porównania nagłówek po angielsku:

If You Enjoy Visiting Forums, Love Sharing Files And You Can Copy & Paste, Then You Can Start Making Money Online In The Next 5 Minutes Or Less!

Język angielski jest o wiele bardziej “odporny” na tego typu rozwiązania. Pisząc w tym języku można sobie pozwolić na więcej i na pewno nie będzie to wyglądać dziwnie, ani nikt nie posądzi cię o manipulację.

Język angielski jest bez wątpienia bardziej elastyczny, posługując się nim można więcej napisać. Gdybyśmy przetłumaczyli niektóre zwroty na język polski, zabrzmiałoby to bardzo sztucznie i nienaturalnie. Jako przykład podam ci znany sales letter Johna Carltona dotyczący jednonogiego golfisty.

Nagłówek w jego liście sprzedażowym brzmiał:

Amazing Secret Discovered By One-Legged Golfer Adds 50 Yards To Your Drives, Eliminates Hooks and Slices… And Can Slash Up To 10 Strokes From Your Game Almost Overnight!

W naszym języku nagłówek Carltona wyglądałby mniej więcej tak:

Niesamowity sekret odkryty przez jednonogiego gracza w golfa, który umożliwi ci poprawienie twoich uderzeń o 50 jardów, sprawi, że będziesz uderzał prosto… a przejście wszystkich dołków będzie wymagać mniej zagrań. To wszystko praktycznie z dnia na dzień.

Tłumaczenie oczywiście nie jest dokładne (pominąłem terminologie golfową), chciałem tylko pokazać, jak mogą brzmieć kopie amerykańskich nagłówków w języku polskim.

Trzeba zrozumieć fakt, że potencjalni klienci, do których skierowany jest angielski copywriting, różnią się od naszych rodaków. Amerykanie, czy mieszkańcy Wysp Brytyjskich są nastawieni na konsumpcję – dużo łatwiej tam coś sprzedać, niż w Polsce.

Najlepszym przykładem może być ostatni bestseller dotyczący popularnej gry na Facebooku – Farmville Secrets. Czy takie coś sprzedałoby się na naszym rynku? Bardzo wątpliwe.

Na pewno w polskim copywritingu nie powinno się używać takich zwrotów (a które są na porządku dziennym w USA):

Kiedy już zdecydujesz się zakupić ten produkt, zaobserwujesz, że twoje życie z dnia na dzień zmienia się na lepsze. Po kilku miesiącach będziesz leżał na swoim luksusowym jachcie i obserwował na najnowszym modelu laptopa, jak szybko zwiększa się kwota na twoim koncie bankowym.

Taką obietnicą do niedawna kusił jeden sales letter pewnego produktu.

Źródło: http://www.marketing21.pl/copywriting/dlaczego-nie-warto-bezmyslnie-kopiowac-copywritingu-zza-granicy-1-2/
 

Poprawiony: 27.04.10
 

11 Działań Kiedy...11 Działań Kiedy...

dzialania marketingowe

Kilka prostych, ale skutecznych technik na generowanie zysków w czasie kryzysu. 100% za darmo.(PDF)

Sonda - referencjeSonda - referencje

Jaka część Twojego biznesu pochodzi z referencji (czyli bycia polecanym)?
 

Like BoxLike Box